
Przyszły GM i pierwszy komputer
Dokładnie 20 lat temu zaczęło się Galaxy. Było popołudnie 6 czerwca 2006 roku, kiedy po paru dniach namysłu nad nową grą forumową w końcu postanowiłem uruchomić Galaxy. To były spokojniejsze czasy. Z internetem, który wciąż był kameralny, gdzie korporacje nie rozwinęły jeszcze skrzydeł i nie zawłaszczyły wszystkiego, a strony i społeczności internetowe faktycznie pachniały autentyzmem i były tworzone przez pasjonatów, od fanów i dla fanów. To były czasy, które trudno już przywołać, a jeszcze trudniej poczuć z nimi więź. Ale dla mnie ta historia zaczęła się na długo wcześniej…
Był 1995 rok, kiedy w domu pojawił się komputer. Pierwszy komputer. Jako pięciolatek z zapałem usiadłem do tego magicznego sprzętu i zaraz stałem się najczęściej używającym go domownikiem. Najpierw wciągnęły mnie gry. A były to antyczne czasy, kiedy zdobywało się je na płytkach dołączanych do gazetek. Pamiętam najróżniejsze dziwne dema (G-Nome, wybuchałem tam i nie wiedziałem nawet czemu!), które ogrywałem i tak niepotrafiąc przejść żadnego z nich (więc tym bardziej po co mi pełne wersje?). Potem pamiętam erę Age of Empires i strategii, które wciągnęły mnie na dłużej… Szybko jednak zacząłem się nudzić. Gry bez wyborów fabularnych już wtedy mnie irytowały, choć nie potrafiłem tej irytacji nazwać. Pierwsze chwile, kiedy zacząłem tworzyć zmyślone światy i opowieści były w mojej głowie podczas zabaw w kąpieli i zabaw żołnierzykami oraz figurkami. Potem uzbrojony w komputer zacząłem snuć bajki na czatach i komunikatorach przyjmując tam często zupełnie różne osobowości. Były tam specjalne kanały dla osób roleplayujących, ale też czasem po prostu udawałem kogoś innego. Catfish na pełnej. A potem na pomoc przyszły też różne gry multiplayerowe, z których Galaxies, czy MU szczególnie zapadły mi w pamięć. Wymyślić siebie, wymyślić fabułę, wymyślić alternatywne życie. Zawsze przychodziło mi to łatwo, bo zawsze wynikało to po prostu ze mnie. Szybko stało się jasne, że wymyślanie to sposób życia, który uruchomił we mnie coś nowego, coś co nie wygasło aż do tej pory.
Maniak gier fabularnych. Chyba takie miano należy przypisać komuś, kto przez ponad 20 lat napisał tysiące stron fabuł internetowych w setkach fabuł i tysiącach wątków. Na początku wyglądało to ultrakameralnie i byliśmy po prostu częścią szerszego trendu. Moda na fora internetowe i gry forumowe sprawiła, że powstawało ich mnóstwo. Galaxy niczym się nie wyróżniało. Na początku była nas grupka około dziesięciu osób. Koledzy z internetu, którzy ciągle spierali się o to który Jedi jest najsilniejszy. Dzieciaki, które realizowały swoje power fantasy na forach, gdzie główna część fabuły sprowadzała się do opisywania mordobicia przy pomocy mieczy świetlnych. Stopniowo wszystko jednak ewoluowało. Grafomański i pełen błędów styl stawał się coraz lepszy i coraz mniej grafomański. Zamiast opisowego widzimisię pojawiły się punkty i statystyki. W miejsce „bo tak” pojawiły się znacznie bardziej racjonalne wyjaśnienia. Stopniowo wszyscy z naszej pierwotnej ekipy również… Wyrastali. Wyrastali z gier forumowych i znikali w czeluściach realnego świata. Odchodzili ze słowem na pożegnanie albo znikając niczym ciało Obi-Wana. Wszyscy poza mną. Dlaczego? To pytanie zadawałem sobie kilka razy. Można rzec, że większość naszej społeczności co jakiś czas mocno się wymieniała. Grupa weteranów oczywiście istnieje, ale nie weteranów z samego początku gry. Forumowa faza wedle moich obserwacji z reguły trwa kilka lat, a potem gracz znika pochłonięty przez obowiązki, inne gry, albo inne zainteresowania.
To wyczerpanie jest częste. Ale w moim przypadku było inaczej. Być może dlatego, że wciąż się rozwijałem i cały czas ulepszałem Galaxy, nigdy nie czując że projekt jest już zakończony? Może dlatego, że pisanie zawsze stanowiło dla mnie największą wolność i ucieczkę od niepokojów i zwyczajności realnego świata? Może dlatego, że ciągła regularna praca nad czymś dawała mi dużo także poza grą, budowała schemat działania i ćwiczyła w rutynie? Każda odpowiedź jest równie dobra.
Ale jest też inna. Prowadzenie fabuł jest po prostu moim sposobem życia. Ciekawszego i pełniejszego życia. Jest czymś, co zbudowało mi życie poza życiem. Co dodało inną Galaktykę do moich doświadczeń i pozwoliło uwolnić się od tej jednej, przymusowej. Nie jest to po prostu rozrywka, bo były takie dni, kiedy blokada twórcza doprowadzała mnie do szału i musiałem prawie fizyczną przemocą zmuszać się by „siąść do odpisów”. Nie jest to też obowiązek, bo nawet wtedy gdy bywało trudno wiedziałem, że bez tego byłoby mi znacznie gorzej, pusto. Ani nie jest to po prostu hobby. Bo wiem, że bez pisania tych tysięcy odpisów z mojego życia zniknęłoby znacznie więcej. Wiem, że czas, który poświęciłem na Galaxy nie był po prostu „czasem wolnym”, ale czasem w którym budowałem coś, budowałem siebie, po prostu tworzyłem… I jest też w tym kilka lekcji. Bo gry RPG nauczyły mnie kilku rzeczy. Nauczyły mnie skromności i tego, że pisanie nie musi być wcale dla mas i pod gust wielu osób, ale może być zupełnie kameralne i przez to piękne. Nauczyły mnie siadać i budować coś starannie przez lata. Nauczyły mnie cierpliwości i tego, że ludzie mogą mieć wiele różnych twarzy naraz. Nauczyły mnie przemijania i niezajmowania się tym co przeszkadza. I nauczyły mnie, że w gruncie rzeczy najważniejsze jest to co robimy w poczuciu satysfakcji z siebie. Tak by każda cząstka dawała coś i była świadectwem tego, że jest w tym coś własnego, jakaś myśl, jakiś pomysł, jakaś iskra, lub choćby jakaś emocja.
Galaxy dorastało wraz ze mną. Ewoluowało z fazy nerda-dzieciaka na fazę nastoletniego buntownika. Ewoluowało z mini-gry dla paru trzepniętych kolegów, w coś więcej, w bardziej dopasowane i dojrzalsze doświadczenie budowane pod graczy. Część pasji dziecka zastąpiło doświadczenie zblazowanego weterana, który zastąpił leżące przy biurku worki skittlesów colą z okazjonalną whiskey i mlekoduszkami (dalej lubię skittlesy ale już nie w takich ilościach). Rotowało się wszystko. Gracze, mechanika, czasy, sytuacja w fandomie, moje życie osobiste. Ale Galaxy pozostało… I jeśli mam jakąś nadzieję to, że pozostanie jeszcze trochę dłużej. Jeszcze wiele lat, a potem może także i w kolejnych generacjach. Bo jeśli jest tu jakaś iskra i jakaś myśl to jest nią ta mała wiara, że budowanie małej społeczności wokół fanów i wokół wspólnej zabawy może stworzyć coś więcej. Coś więcej niż zwykłe kupno nowej gry na konsolę. Coś więcej niż tylko bycie odbiorcą produktu. Coś więcej niż tylko zabawę… Bo kto dobrze pisze roleplay, ten po prostu dobrze pisze. Kto umie dogadać się w takiej grupie, to umie dogadać się także i poza nią. I kto potrafi regularnie i z oddaniem budować swoją postać w grze – ten może będzie potrafił lepiej zastanowić się też nad własnymi wyborami w szerszym życiu. Tak przynajmniej czasami myślę. A potem szukam nowych grywalnych ras, nowych planet, nowych pomysłów na ulepszenie fabuł. Ten mały zamek z piasku albo namiot z drewienek rodem z Melancholii jeszcze trochę postoi.
To wszystko i tak zaszło już naprawdę bardzo daleko. A ja nigdy nie lubiłem bardzo długich wątków, bo zawsze mam w głowie „To wszystko to zbyt wiele by wydarzyło się w jeden dzień!”. Czas więc kończyć. W 2006 roku po kilkunastu dniach pracy nad forum poinformowałem znajomych przez gadu gadu, że oto właśnie uruchamiam nowe forum i nową grę, a oni mają zakładać postacie. Zajęło to kilka dni zanim po namowach „pierwsza klasa” Galaxy (8 osób!) rozpoczęła grę. Nie wiem, która klasa jest tu z nami teraz. Ale wiem, że jak ktoś niedawno napisał, mamy tu „kawał historii”. Galaxy to moje małe multiwersum. Tu można się wyłączyć. Jest co robić i jest gdzie żyć. Poza życiem. To dało mi Galaxy.
Dziękuję. I wracam do odpisów.
Aktualizacja systemu Galaxy RPG do wersji 4.2 to przede wszystkim odejście od dotychczasowego systemu procentowych bonusów klasowych. Zamiast tego wszystko jest zawarte w samych punktach, co ułatwi czytelność buildów postaci. Dodatkowo zmianom poddane zostały też początkowe umiejętności i zdolności, te zostały w większości zniesione i zastąpione tylko jedną losową zdolnością mocy dla posługujących się mocą. Przez to każda postać ma dodatkowo 50 dowolnych punktów na start. Drobnym modyfikacjom zostały też poddane Umiejętności Walka z bliska i Walka z dystansu, które wymagają od teraz wydawania punktów z opanowanie broni konkretnego rodzaju. Poza tym zaktualizowany został też częściowo dział Uzbrojenie. W niedawnych aktualizacjach pojawiły się też nowe treści w Przewodniku, w tym opis organizacji: Gniazdo Kreacji Colicoid, Kooperatywa Łowców Niewolników Karazak, Kult Lorda Nyaxa oraz Zakon Świętego Kręgu.
ciąż toczy się Turniej Kortha 2025, a tymczasem na Galaxy RPG duża aktualizacja systemu gry. Galaxy 4.1 to kilka bardzo istotnych zmian mających za zadanie głównie ułatwienie i uproszczenie rozgrywki. Przede wszystkim uproszczony został system Klas Postaci. Wszystkie Klasy Startowe mają tyle samo punktów na poziom, odtąd każdy też awansuje na Klasę Prestiżową na 40 poziomie. Balans zachowany został przez dodanie dwóch dodatkowych bonusów punktowych dla klas postaci posługujących się mocą. Dzięki temu wszystkie postacie mogą na 80 poziomie zgromadzić dokładnie tyle samo punktów: 1600. Podsumowanie pozostałych zmian: